Sport do turystyki? Czy to się da sensownie ogarnąć?

sport do turystyki coda motovideo

Sport do turystyki? Czy ścigacz nadaje się do turystyki? Co z bagażem? Co trzeba mieć na uwadze? Czy da się to sensownie ogarnąć? Jak daleko da się zajechać?

Sport do turystyki? Czy ścigacz nadaje się do turystyki? Co z bagażem? Co trzeba mieć na uwadze? Czy to się da sensownie ogarnąć? Jak daleko da się zajechać? To tylko kilka pytań, które kłębią się w głowie każdemu, kto chce wsiąść na sporta ale w sercu gra mu turystyczna muzyka. 

W tym odcinku trochę z mojej strony na ten temat. Nie będą to rozważania o sensowności takiego pomysłu a bardziej moje spostrzeżenia i mój punkt widzenia na to, co trzeba mieć na uwadze wyruszając motocyklem sportowym w trasę. Na przestrzeni 10 lat posiadania CBR miałem okazję kilkanaście razy zrobić nią kilkaset kilometrów z podejścia i przekonać się samemu na sobie z czym wiąże się taka przygoda.

Jednak tego odcinka nie należy traktować jako poradnika tylko luźną rozprawkę. Do nagrania tego tematu natchnął mnie wyjazd z Wizardem nad morze. Od dawna planowaliśmy taką wycieczkę i w końcu się udało. Wstępne plany zakładały wówczas nie tylko inny kierunek, ale również inne motocykle. Koniec końców wyjechaliśmy na sportach. I w sumie po raz pierwszy, taki dalszy wyjazd w moim przypadku, przebiegał tak spokojnie i przyjemnie.

Motocykle sportowe kuszą do tego by sięgnąć po moc. By gnać przed siebie tak szybko jak się da. O ile w pojedynkę to kuszenie łatwo opanować o tyle w grupie jest to znacznie trudniejsze. Przeważnie kiedy wyjeżdżałem z kimś, to droga do celu zamieniała się w mniej lub bardziej dziki pęd. Tym razem przejazd był nieco dłuższy, ale znacznie przyjemniejszy. Co udowadnia, że sportem da się jechać „jak człowiek”.

Bez problemu udało mi się też tym razem spakować. Miałem do dyspozycji uniwersalne torby motocyklowe Kriega Dry Pack US-10 oraz US-30, które na testy otrzymałem ze sklepu RedLine. Jeśli bylibyście zainteresowani zakupem ich, to z kodem RL-CODA możecie je dostać taniej. Wizard zapakował się w „bardziej tradycyjny” sposób, dzięki czemu w odcinku pojawi się też małe porównanie metod.

Fajnym dodatkiem na trasie okazał się też tempomat, który na tą okoliczność dostałem od Wiza. Jeśli posiadacie drukarkę 3D to możecie sobie samemu wydrukować podobny gadżet. Jest to bardzo przydatny drobiazg, jeśli zamierzacie wyruszyć w dalszą trasę a nie macie tempomatu w motocyklu. Dzięki niemu, również prawa ręka może chwilę odetchnąć. Zauważalnie zwiększa się dzięki niemu próg, w którym chce się zejść z motocykla

Chcesz dowiedzieć się, jakie inne gadżety są pomocne? Co jeszcze mam do powiedzenia na temat dalszych wypadów na motocyklach sportowych? To odsyłam do odcinka: