Honda CB650F wpada w moje ręce. Klasycznie z tej okazji kilka słów na temat wrażeń towarzyszących pierwszej jeździe na tym motocyklu.
Honda CB650F trafiła do mnie zaraz po oddaniu motocykla Africa Twin w manualnej skrzyni biegów. Takie przesiadki zawsze są początkowo ciekawym przeżyciem. Nie ma czegoś takiego jak płynne przejście pomiędzy tak skrajnie rożnymi motocyklami. Przesiadka z wysokiego, ciężkiego i szerokiego motocykla adventure na małego, zwinnego i wąskiego nakeda jest naprawdę ciekawym przeżyciem 🙂
W tym odcinku całkiem sporo na temat pierwszych wrażeń towarzyszących tej przesiadce. Tym razem niewiele na temat spraw bieżących bo w sumie w owym czasie niewiele się działo ciekawego. Ciekawe może być natomiast to, że zapomniałem o przygotowaniu tego filmu i trochę zaburzyłem porządek w odcinkach na kanale, bo Honda CB650F była u mnie jeszcze przed MT-10 SP. Z MT-10 SP też ciągle nic nie wpadło na kanał, a ten z kolei motocykl był przed SCR950, który opublikowałem ostatnio. Cóż, trzeba będzie nadrobić zaległości. A tymczasem zapraszam na ten, tym razem naprawdę krótki, odcinek 😉