Dominar 400 to propozycja motocykla na kat. A2 od Bajaja. Motocykl ten dostałem na tygodniowe jazdy testowe, zatem klasycznie zaczynamy od pierwszych wrażeń z jazdy.
Dominar 400 to motocykl, z którym po raz pierwszy miałem styczność podczas targów motocyklowych w Warszawie. O sprzęcie tym sporo obecnie słychać, a to dlatego, że Bajaj za pośrednictwem Rometa, wkracza na polski rynek. Do tego kosztuje niespełna 15 tysięcy, a co za tym idzie – może być ciekawą alternatywą dla osób poszukujących czegoś dla siebie, zwłaszcza jeśli decydują się na nowy motocykl.
Tym bardziej nie mogło go zabraknąć u mnie, bo do tej pory prezentowałem zdecydowanie droższe maszyny, a Dominar 400 może być ciekawą propozycja na pierwszy motocykl. Czy tak będzie? To się okaże, wszak do końca testów zostało jeszcze trochę czasu i trasa do zrobienia, ale na chwilę obecną – broni się bardzo dobrze 😉 Ale więcej powiem w recenzji.
Warto wspomnieć, że każdy z Was może dostać taki motocykl na testy. Bywa też tak, że niektórzy dealerzy takie testy prowadzą na torze, zatem obejdzie się bez prawa jazdy. Zresztą ta konkretna sztuka z odcinka, jest na bank potorowa. Zgłoszenie możecie przesłać na tej stronie. Trwa też konkurs dla właścicieli Dominara, w którym do zgarnięcia drugi motocykl bądź zwrot kosztów zakupu – całkiem ciekawa opcja. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.
Tym razem niestety pierwsze wrażenia nie na live, z kilku powodów. Przede wszystkim praca uniemożliwiła mi odebranie motocykla na tygodniu, bo kończyłem później niż ekipa, która wydawała mi motocykl. Dlatego na odbiór umówiłem się w sobotnie popołudnie. A że było pięknie i słonecznie w całym kraju (tak, dokładnie! o dziwo bez deszczu tym razem… i to do tej pory o.O) to i tak by nikt tego nie oglądał. Także tym razem klasycznie, dzięki czemu później był jeszcze czas nagrać coś z Wizardem 🙂 Poprzedni live z motocykla znajdziecie na kanale, zapraszam przy okazji na ostatnie odcinki.
A póki co zapraszam Was na pierwsze wrażenia z jazdy na tym sprzęcie: