Wyjazd nad morze z Wizardem był wyjątkowo krótki. Jednak nawet te 3 dni dały nam sporo frajdy i były dość aktywne. W tym odcinku kilka słów na ten temat.
Wyjazd nad morze trwał zdecydowanie za krótko. Jednak na szczęście w pewnym momencie wpadliśmy na to, że trzeba się nim nacieszyć w pełni zamiast go nagrywać. Generalnie z tym całym vlogowaniem jest tak, że jak człowiek nagrywa to ani nie odpocznie, ani sam nic nie zobaczy. Zamiast się cieszyć spokojem i widokami to człowiek się martwi o kadry, karty, baterie i dźwięk. Tak się nie da dobrze spędzić czasu. Zwłaszcza jeśli jest go tak niewiele w dyspozycji.
Dlatego w pewnym momencie doszliśmy do wniosku, że kamery zostają w pokojach, a my zabieramy ze sobą tylko dobre humory 🙂 Była to dobra decyzja, bo dzięki niej mieliśmy cały dzień „wolny” od filmowania i nagrywania. Co prawda nagraliśmy wstęp do wyjazdu, jednakże później zrezygnowaliśmy z planu uwieczniania całego pobytu. Jakby nie było o kilku rzeczach zapomnieliśmy powiedzieć na tym nagraniu ale więcej znajdziecie w podsumowaniu, które umieścił u siebie na kanale Wizard. Swoją drogą nawet droga na miejsce była ciekawie spędzonym czasem 🙂 A teraz zapraszam do oglądania: