Imprezy motoryzacyjne w Polsce – smutna rzeczywistość

CB500F

Imprezy motoryzacyjne w naszym pięknym kraju nad Wisłą są jakie są, bo kraj piękny ale ludzie… no właśnie – każdy wie jak jest.

Imprezy motoryzacyjne nie są mi obce. Jak cześć z Was wie, w moim życiu brałem udział w organizowaniu kilku imprez motoryzacyjnych, kilku Pucharów Polski serii wyścigów na 1/4 mili oraz time ataków. Widziałem sporo tego, co działo się w trakcie tych wyścigów. W tym odcinku opowiadam o tym jak wyglądają imprezy u nas i mówię dlaczego tak jest – oczywiście jest to moje zdanie. Porównuję to co widziałem w Polsce do tego co widziałem poza naszymi granicami na przestrzeni ostatnich przeszło 10 lat. Zainteresowanych odsyłam też do strony imprezy Reisbrennen oraz KOG – może ktoś zechce odwiedzić te imprezy.

Niestety największym problemem na imprezach motoryzacyjnych w Polsce są kibice i ich zachowanie oraz podejście do zagadnienia motosportu. Nie będę streszczać tu całego odcinka, do którego odsyłam zainteresowanych, ale powiem tyle: dopóki nie zmieni się podejście ludzi do zawodów motoryzacyjnych, dopóty imprezy w naszym kraju będą takie jakie są. A co za tym idzie, nie będzie zainteresowania ze strony potencjalnych sponsorów na wsparcie imprez czy zawodników. Tylko nieliczni zawodnicy u nas, odnoszący sukcesy na arenie międzynarodowej, mogą liczyć na to, że jakiś sponsor uśmiechnie się w ich kierunku. Nierzadko i tak będą to inwestorzy z zagranicy, przez co nasi zawodnicy opuszczają kraj.

Smutne ale prawdziwe. Całą sytuacja ma też wpływ na to, że w Polsce nie ma gdzie jeździć. Bo żeby powstał tor, to musi się to opłacać. Wysokie koszty wynajmu toru sprawiają, że imprez jest mało, bo skoro nie ma sponsora, to nie ma kasy 🙂 Błędne koło.

Oczywiście w przeciągu ostatnich dwóch lat nowe obiekty wyrastają jak grzyby po deszczu, zatem jest nadzieja na to, że w końcu coś się zacznie dziać. Jednak nic po nich jeśli ludzie nadal nie będą skłonni zapłacić kilka groszy, aby odwiedzić event motoryzacyjny. Także odpowiedzialność za motosport w Polsce spoczywa w naszych rekach 🙂

A teraz zapraszam na odcinek, w którym powiedziałem więcej na ten temat: