Husqa 701 SuperMoto w końcu, po miesiącach oczekiwań, trafiła w moje ręce 🙂 Jest to najbardziej wyczekiwany prze zemnie w tym roku motocykl, a zarazem ostatnia testówka w tym roku. Od tej pory na kanale będą się już tylko pojawiać zaległe filmy.
Ale to nic, bo w końcu trafiła w moje łapki Huaqvarna 701!!! W tym roku miałem okazje chwilę obcować z innymi SM, ale odkąd ujrzałem ten motocykl to się w nim zakochałem. I chciałem go choć na chwilę, by móc przekonać się czy wrażenia z jazdy idą w parze z fenomenalnym jak dla mnie wyglądem. W odcinku przedstawiłem historię tego jak motocykl trafiał w moje ręce wiec tu nie będę się powtarzał – odsyłam do filmu. Jakby nie było, jedyne co zawiodło tego dnia to pogoda. Niestety pierwszy kontakt z tym motocyklem był sabotowany przez opady deszczu. No ale taki mamy klimat. Siadanie na tego typu motocykl, bez żadnych wspomagaczy, nie jest tak przyjemne jak byłoby w nieco suchszy dzień. Ale bawiłem się przednio. Bo Husqa to taki motocykl jest, że nawet w deszcz fajnie się nią jedzie 😉 A to że opona się ślizga, że tyłek lata… do tego już przywykłem dawno temu na moim Fireblade.
Specjalnie po to, by pojeździć na nim jak najwięcej – wziąłem dzień wolny. Standardowo – pada. Ale udało mi się nagrać jeden odcinek i trochę pobawić na suchym… Dziś na kanale pierwsze wrażenia z jazdy. Na bank recenzja. Na bank jeden film. Zobaczymy jak będzie z aurą – może jaszcze się coś uda nagrać. Jakby nie było – zapraszam na film 😉