Baba za kierownicą czyli co myślę o kobietach za kierownicą?

baba za kierownicą

Baba za kierownicą to temat, który nagrywam w związku z ciągle powracającymi pytaniami. Aczkolwiek moje zdanie jest nieco inne niż mogłoby się wydawać.

Baba za kierownicą – tak zwykło się warczeć pod nosem, gdy przed nami jedzie ktoś i robi coś, co nam się nie podoba. Niestety często tak jest, że faktycznie mamy do czynienia z rozkojarzoną kobitką, która nie do końca wie co chce zrobić. Obecnie coraz częściej jest jednak tak, że owa przysłowiowa „baba” okazuje się być mężczyzną. Wówczas smuteczek jest znacznie większy 😉 Jakby nie było, z moich obserwacji wynika, że kobitki jednak potrafią jeździć. Potrafią też zaskoczyć. Potrafią pojechać lepiej niż faceci. Zdobywają nagrody rywalizując w motor-sporcie z mężczyznami. Więc chyba nie jest do końca tak, ze nie nadają się do jazdy.

Z tego właśnie powodu ja nie robię rabanu, i nie krzyczę, że kobietom powinno się zabronić jeździć. Pomijając fakt, że byłby to strzał w kolano, bo przecież z imprez czasem trzeba jakoś wrócić 😉 Nie mniej jednak, w moim otoczeniu jest całą masa dziewczyn/kobiet, które naprawdę wybitnie dobrze ogarniają kierownicę . Możliwe, że mam trochę przekłamany obraz rzeczywistości, i wielu nie zgodzi się z tym co mówię w odcinku, ale jakby nie było: mówię w oparciu własne doświadczenie i moje własne obserwacje.

Nie będę się tu długo rozwodzić, tylko zapraszam na odcinek. Z niego dowiecie się więcej: